przejdź do menu przejdź do treści przejdź do kontaktu
FILM MARKETING – WHEN DOES IT START AND DOES IT EVER END?

FILM MARKETING – WHEN DOES IT START AND DOES IT EVER END?

O tym jak istotny jest międzynarodowy networking, zrozumienie procesów koprodukcji i potrzeb nadawców telewizyjnych oraz nowoczesne formy promocji filmu mieli okazję przekonać się uczestnicy międzynarodowych warsztatów „Creative Marketing Strategies” zorganizowanych w Warszawie przez Creative Europe Desk Polska w partnerstwie z Krajową Izbą Producentów Audiowizualnych. Między 11 a 12 czerwca grupa ekspertów od kreatywnych form marketingu filmowego dzieliła się z uczestnikami wiedzą niezbędną nie tylko dla wyprodukowania swojego filmu, ale także znalezienia dla niego odbiorcy i odpowiedniego rynku.

Zrozumieć nadawcę

Cykl warsztatów rozpoczął się panelem „The DOs and DON’Ts of Pitching”, podczas którego Leena Pasanen, dyrektor Fińskiego Instytutu Kultury i Nauki Finnagora w Budapeszcie podzieliła się z uczestnikami swoim wieloletnim doświadczeniem na stanowisku szefowej programów w Fińskiej Telewizji YLE. Swoje wystąpienie poświęciła głównie zasadom odpowiedniego zaprezentowania swojego projektu nadawcom, którzy mogą pełnić rolę koproducenta filmu lub zakupić gotowy tytuł dla swojej oferty programowej. „Koprodukcje są najbardziej ryzykowną formą zaangażowania się w dany tytuł. Dlaczego więc nadawcy decydują się na nie? Ponieważ każdy z nas chce być częścią czegoś oryginalnego i odnaleźć kolejnego zdobywcę Oscara lub Złotej Palmy” – stwierdziła Lena Pasanen tłumacząc ciągłą potrzebę poszukiwania nowych, ciekawych projektów, które mogą stać się szansą dla początkujących producentów i filmowców. Ekspertka przedstawiła zebranym swoiste „know how” pitchingu, czyli prezentacji swojego pomysłu lub częściowo zrealizowanego już filmu potencjalnym inwestorom, koproducentom lub dystrybutorom.

Siła zespołu

„Najważniejsze to mieć oryginalny pomysł, który jednocześnie będzie atrakcyjny dla dużej części widowni i nie będzie alienował zbyt niszową tematyką” stwierdziła Pasanen zapytana o typ projektów, jakie najchętniej wybierane są do dofinansowania przez nadawców telewizyjnych. Podczas gdy nietuzinkowy temat może wydawać się połową sukcesu, ekspertka wielokrotnie podkreślała że kilka minut pitchingu (zazwyczaj między 5 a 7 ) powinno przede wszystkim zaprezentować nie sam pomysł czy obszar podejmowanego zagadnienia, a faktyczny potencjał produkcyjny danego projektu. W związku z tym niezwykle istotne jest zaprezentowanie twórców zaangażowanych w film. Za najlepszy zespół do wykonania tego zadania Pasanen uznaje duet „reżyser i producent”, który z równomiernym zaangażowaniem przedstawi szczegóły planowanej produkcji. Rolą reżysera (lub scenarzysty) jest w sposób jasny i możliwie szczegółowy przedstawić pomysł, najlepiej ze wskazaniem poszczególnych bohaterów ( co sprawdza się wyjątkowo dobrze w przypadku dokumentów). Należy unikać prezentacji samego problemu bez odniesienia go do sposobu, w jaki twórcy chcieliby przenieść go na ekran (na przykład podawać statystyk dotyczących danego zagadnienia, ale pominąć listę lokacji w jakich odbędą się zdjęcia.)

Pasja do kina

To, co istotne podczas pitchingu to wyraźne zaznaczenie, z jaką pasją podchodzi się do danego projektu. „Pitching jest trochę jak występ aktorski, chcemy zarazić odbiorcę naszą energią i chcemy, żeby chciał z nami współpracować? podkreśla Leena Pasanen. Idealny występ podczas pitchingu to zatem fuzja pasji do pomysłu, jakim twórcy chcą podzielić się z widownią oraz prezentacji faktycznego przygotowania do jego realizacji. Rolą producenta w trakcie krótkiego spotkania z potencjalnym koproducentem jest pokazać, że ma bardzo konkretny plan związany ze swoim filmem. Według Leny Pasanen podstawowe informacje, jakie nasz odbiorca powinien wynieść z pitchingu to: planowany budżet produkcji, planowane źródła jego dofinansowania, kalendarz produkcyjny z datami oraz lokacjami planowanych zdjęć, lista festiwali na których twórcy chcieliby pokazać skończony film oraz lista dystrybutorów i nadawców, którzy zdaniem producenta mogą być zainteresowani danym projektem.

Rodowód rynkowy

Poza skondensowaną, ale nie pozbawioną emocji formą, w jakiej twórcy przedstawiają swój pomysł, istotna jest prezentacja swoistego ?rynkowego rodowodu?, dzięki któremu potencjalny koproducent będzie wiedział z kim ma do czynienia. ?Jeśli jesteś zdobywcą prestiżowej nagrody na jednym z ważniejszych festiwali lub współpracowałeś przy projekcie, który zaistniał na rynku międzynarodowym, to wzmianka na ten temat jest niezbędna podczas pitchingu? radzi Pasanen podkreślając jednocześnie, jak ważne jest wypośrodkowanie między przesadną autopromocją, a nadmierną skromnością. ?Udział w międzynarodowych warsztatach takich jak EAVE czy MAIA to natychmiastowa, pozytywna wizytówka dla każdego młodego producenta i filmowca. Ciekawym sposobem na dotarcie do danego nadawcy może być także kontakt poprzez jego zaufanego współpracownika, z którym mieliśmy okazję wspólnie działać. Wzmianka na temat pracy dla innego istotnego europejskiego nadawcy zawsze sygnalizuje, że mamy do czynienia z kimś wartym zainteresowania. Nie oznacza to, że debiutanci nie mają szansy na dobry pitching oraz inwestycję w ich pomysł, ale warto podkreślić, że każda forma wzmacniania swojego rynkowego rodowodu jest niezwykle korzystna gdy prezentuje się projekt na jednym z wielkich festiwali filmowych, podczas sesji pitchingowej zbierającej ponad kilkadziesiąt projektów? dodaje Pasanen.

Międzynarodowy networking

Sesje pitchingowe zazwyczaj powiązane są z obecnością filmowca lub producenta na międzynarodowym festiwalu filmowym, który zawsze będzie miejscem idealnym dla rozwoju różnego rodzaju kontaktów międzynarodowych. O tym, jak istotne jest nie tylko bywanie, ale także odpowiednia prezentacja w trakcie takich wydarzeń podczas warsztatów opowiadała Catherine Buresi, wieloletnia dyrektorka European Film Market odbywającego się podczas MFF w Berlinie. Ekspertka wystąpiła w trakcie panelu ?Tips and tools for international film festivals and markets? i podzieliła się swoim ponad 20-letnim doświadczeniem w roli koproducenta i organizatora targów filmowych. Za najważniejszy krok do zaistnienia na arenie międzynarodowej w roli producenta Buresi uznała zdobycie wiedzy na temat charakteru i możliwości, jakie daje każde wydarzenie filmowe. ?Należy odrobić pewną pracę domową, wiedzieć na jakich targach warto pojawić się ze swoim projektem. Bycie bywalcem wielkich imprez filmowych jest przyjemne, ale nie sugeruje że jesteś poważnym partnerem do rozmów? stwierdziła Buresi. Uczestnicy warsztatów mieli okazję zapoznać się z jej typologią wydarzeń filmowych, na których producent i filmowiec powinien pojawiać się w różnych etapach swojej pracy i kariery. Dla tych, którzy chcą znaleźć międzynarodowego partnera do fabuły w fazie developmentu Buresi poleciła targi organizowane przy największych wydarzeniach filmowych takich jak MFF w Cannes, Toronto i Berlinie. ?Spotkacie tu przekrój profesjonalistów z całego świata i będziecie mogli wziąć udział w specjalnych sesjach pitchingowych przygotowanych specjalnie dla was. Nawet jesli nie znajdziecie koproducenta od razu, reakcje ludzi na tego typu dużych wydarzeniach są niezbędne dla poznania rynku międzynarodowego? komentuje Buresi. Kolejnym krokiem jest wypracowanie osobistej listy kontaktów zawodowych, na której czołową pozycję powinni zajmować agenci sprzedaży. ?To oni z największym zainteresowaniem będą przyglądać się waszym filmom ponieważ są po obu stronach barykady – chcą kupić ciekawy pomysł i zrobią wszystko, aby go dobrze sprzedać.?

Wsparcie lokalne

Co może być pomocne w szukaniu międzynarodowego koproducenta? Ekspertka podpowiada, że nie można przecenić zaangażowania lokalnego kapitału publicznego. Oznacza to, że dla projektów z Polski wyjątkowo pomocne może okazać się zaangażowanie Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej lub jednego z regionalnych funduszy filmowych, których sieć Buresi uznała za jedną z bardziej interesujących charakterystyk naszego rynku filmowego. Dla wszystkich tych, którzy dopiero pracują nad swoim pomysłem najlepszym wyborem będzie szereg szkoleń i warsztatów, takich jak te organizowane w ramach Berlinale Film Market lub nowej odsłonie Talent Campus, czyli Berlinale Talents. ?To nie tylko okazja do ulepszenia swojego pomysłu, ale przede wszystkim do rozwinięcia międzynarodowych kontaktów? podkreśla Buresi. ?Nigdzie indziej nie znajdziecie tak dużej grupy ekspertów w jednym miejscu i nigdzie indziej nie będą oni tak chętni, aby was wysłuchać?. Na przykładzie sukcesu polsko-duńskiego dramatu ?Ida? w reżyserii Pawła Pawlikowskiego ekspertka zaprezentowała, jak duży potencjał dystrybucyjny mają filmy, które odznaczają się świeżym podejściem do uniwersalnej tematyki. ?Nie patrzcie na trendy, ponieważ kiedy one trafiają do kin, większość dystrybutorów, agentów sprzedaży i nadawców już słyszała o nich na różnego rodzaju pitchingach dwa lata wstecz? radzi ekspertka.

Sztuka kuszenia obrazem

Podczas gdy Leena Pasanen oraz Catherine Buresi przekazały uczestnikom niezbędne informacje na temat prezentacji projektu oraz zwiększenia szans na jego produkcję w środowisku międzynarodowym, Fraser Bensted i Dan Light zaprezentowali najnowsze techniki promocji gotowego produkcji, jakim bez wątpienia jest produkcja filmowa. Drugiego dnia warsztatów zajęcia z ekspertami rozpoczął panel ?Creating Sales Promos and Theathrical Trailers? prowadzony przez Frasera Bensteda, konsultanta marketingowego i współwłaściciela firmy TOKYO, który zaprezentował uczestnikom w jaki sposób najlepiej zaprezentować i sprzedać dany tytuł przy pomocy krótkich abstraktów z nowo powstałego dzieła. W trakcie swojej prezentacji Bensted wyraźnie zaznaczył różnicę między formą, jaką jest ?sales promo?, czyli materiał wideo na podstawie którego dystrybutor może podjąć decyzję o kupnie danego tytułu a ?trailer? czyli forma filmowa mająca zachęcić potencjalnego odbiorcę do wycieczki do kina. Na przykładzie materiałów stworzonych na potrzeby dramatu ?A Thousand Times Goodnight? w reżyserii Erika Poppe z Juliette Binoche w roli głównej, Fraser Bensted zaprezentował zebranych w jaki sposób odpowiedni montaż promo lub trailera może wpłynąć na odbiór filmu. Ekspert podkreślał, że prawdziwą sztuką jest uchwycić faktyczne przesłanie danego obrazu, w formie która zaangażuje dystrybutora na tyle aby chcieć wprowadzić film do kin lub widza, aby chciał się na niego wybrać. Firmy specjalizujące się w produkcji tego typu materiałów wideo to nadal rzadkość w Europie Środkowo-Wschodniej i z pewnością rynek wart eksploracji dla młodych producentów filmowych. Fraser Bensted podkreślał, jak ważna jest świadomość że każda sytuacja marketingowa powinna zostać zaopatrzona w inny komplet filmów promujących dany tytuł. Międzynarodowe targi branżowe wymagają zręcznie skonstruowanego sales promo, które w pełni pokaże potencjał filmu, podczas gdy prezentacja trailera przed innym seansem jest obliczona na wywołanie u widza szybkich i konkretnych emocji. Znajomość różnorodnych form promocji audiowizualnej na rynku filmowym ekspert określił jako absolutnie niezbędne przy każdym znaczącym międzynarodowym sukcesie danego tytułu.

Kinomaniak w sieci

Podczas gdy Fraser Bensted zaprezentował najnowsze możliwości promocji wideo, jego wieloletni współpracownik Dan Light skupił się na marketingu w przestrzeni wirtualnej. Współwłaściciel firmy Glass Eye, która specjalizuje się w rozwoju interaktywnych strategii promocji filmowej, podkreślił jak istotne jest traktowanie premiery kinowej jak wydarzenia społecznego. Poprzez zaangażowanie różnorodnych portali społecznościowych takich jak Facebook, Twitter czy Tumblr osoby zajmujące się promocją danego filmu mają szansę zaangażować widzów na poziomie dotychczas niedostępnym w marketingu kinowym. Light zaprezentował szereg prostych, ale skutecznych narzędzi które mogą wygenerować znaczny wzrost oglądalności filmu na długo przed jego premierą. Najważniejsze z nich to interaktywne konkursy, dzięki którym potencjalni widzowie mają szansę połączyć jakąś formę swojej kreatywnej działalności z tytułem, jaki jest promowany. Marketingowiec wskazał także jak portale społecznościowe mogą być pomocne w rozpoznania a następnie zwróceniu się ku danej grupie potencjalnych odbiorców filmu. Na przykład: zróżnicowana obsada filmu może sprawić, że dany tytuł będzie atrakcyjny dla wielu widzów, którzy kojarzą danego aktora z inną rolą w serialu lub głośnym blockbusterze. Dan Light zwrócił uwagę na to, jak istotne w budowaniu publiczności dla danego tytułu jest możliwie jak najczęstsza jego obecność w miejscach, do których internauci udają się po rozrywkę. W związku z tym prężny i nowoczesny marketing filmowy powinien zawierać w sobie szereg grafik, zabawnych lub ciekawych materiałów filmowych, quizów lub aplikacji, które użytkownicy sieci mogli by udostępniać między sobą i tym samym przyczyniać się do promocji tytułu. „Interaktywny marketing filmowy zakłada, że widz jest zaangażowany w film, na jaki chcemy go zaprosić. Nie może się zaangażować, jeśli nie stworzymy mu do tego odpowiednich narzędzi” tłumaczył Dan Light.

Producent on-line

Marketing filmu w sieci może rozpocząć się już na etapie produkcji.”Jeśli zbieramy fundusze na nasz film w ramach kampanii takiej jak Kickstarter, czyli jednego z wielu serwisów na których internauci mogą finansowo wspierać ciekawe projekty filmowe, to marketing interaktywny siłą rzeczy staje się częścią naszego doświadczenia” tłumaczy ekspert. Przestrzeń wirtualna daje wiele bezpłatnych narzędzi dzięki którym producent oraz twórcy filmu mogą sprawić, że widz będzie podekscytowany ich pracą jeszcze zanim dane mu będzie obejrzeć efekt końcowy. Wszelkiego rodzaju blogi produkcyjne, fanpage’a na Facebooku lub Tumblerze które dokumentować będą kolejne etapy produkcji oraz wideoblogi angażujące osoby reżysera oraz obsady są ciekawym i pomysłowym narzędziem promocji w sieci. „Nie ukrywam, że sprawny marketing w sieci to zadanie dla agencji, jednak osobiste zaangażowanie twórców jest tu niezbędne, ponieważ mówimy o mediach społecznościowych, a więc musimy być sami częścią tej wspólnoty” twierdzi Dan Light.

Warsztaty „Creative Marketing Strategies” to przede wszystkim szereg wskazówek na temat tego, jak w sposób nowoczesny i produktywny dotrzeć do jak najszerszej, międzynarodowej grupy odbiorców. W czasach, w których jedną z najciekawszych dróg dla młodego producenta jest koprodukcja nie można przecenić znaczenia kontaktów międzynarodowych oraz umiejętności opowiadania o swoich projekcie potencjalnym koproducentom zza granicy. Z kolei umiejętność odpowiedniej promocji, która nie pomija wirtualnego aspektu życia współczesnego człowieka, jest niezbędna dla sukcesu każdego tytułu, a zwłaszcza tych za którymi nie stoją wielkie, hollywoodzkie studia produkcyjne.

Przeczytaj również:

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close