EMERGE! w Warszawie: jak wejść do gry – promocja młodych talentów

EMERGE! w Warszawie: jak wejść do gry – promocja młodych talentów

Kwestiami związanymi z wchodzeniem nowych firm i młodych talentów na rynek audiowizualny zajmowali się uczestnicy i paneliści konferencji „Emerge! European Seminar for Audiovisual Talents”, która odbyła się 4 grudnia w Warszawie. W seminarium udział wzięli eksperci, producenci, organizatorzy festiwali filmowych z firm polskich oraz zagranicznych m.in. AC Coppens, Doris Bandhold, Laurent Crouzeix, Kasper Dissing, Agnieszka Rostropowicz-Rutkowska i Anna Kot.

Do spotkania, zorganizowanego przez Creative Europe Desk Polska, zaproszono przedstawicieli organizacji wspierających rozwój innowacji i sektorów kreatywnych. W rozmowie na temat strategii promocji młodych talentów, ich „przebijania się” do szerokiej publiczności rozmawiali producenci, przedstawiciele studiów filmowych i firm dystrybucyjnych, a także Dawid Bodzak, autor nagradzanego w kraju i zagranicą filmu „Drżenie”. „Nowe pokolenie filmowców stanowi przyszłość europejskiego sektora audiowizualnego” – podkreśliła Małgorzata Kiełkiewicz, dyrektor Creative Europe Desk Polska, witając uczestników seminarium. „Zajmiemy się kwestiami związanymi z wchodzeniem nowych firm i startupów na rynek. Zachęcimy do poszukiwań w dziedzinie technologicznych i marketingowych innowacji” – zapowiedziała.

Jako pierwsza głos zabrała AC Coppens, założycielka Marketing Catalysts, firmy działającej w Nowym Jorku, Los Angeles, Berlinie i Marsylii, wspierając rozwój przedstawicieli sektorów innowacji i kreatywnych działających na przecięciu technologii cyfrowych, sztucznej inteligencji, filmu, animacji, dizajnu i muzyki. „Potrzebujecie strategii. Przygotowania. Bez tego przyjdziecie ze źle dobranymi argumentami do niewłaściwych ludzi i z waszej wizji – jak piękna i nowatorska by nie była – nie wyniknie nic. To prawdziwa zdrada artystycznych ideałów. Najważniejsze jest więc przygotowanie gruntu” – powiedziała.

„Pomogę wam znaleźć sposoby, dzięki którym lepiej przygotujecie się do prezentacji – od góry do dołu, od najważniejszych spraw po najdrobniejsze kwestie. Musicie wiedzieć dlaczego robicie to, co robicie. Przecież jest mnóstwo ludzi, którzy pracują kreatywnie, mają projekty. Dlaczego inwestor, klient, miałby zwrócić uwagę właśnie na was? Musisz pokazać mi swoją unikatową perspektywę. Jeśli jesteś operatorem kamery, fotografem, scenopisarzem – świetnie! Mamy ich tu tysiące. Jeśli jesteś reżyserem to doskonale, ale mamy ich na pęczki. Co cię wyróżnia? Jaka jest twój wyjątkowy sposób patrzenia na świat, opowiadania o nim? Jaka jest twoja osobowość? Jeśli jesteś artystą, jeśli dzielisz się swoją wizją świata, zareaguje na nią” – przekonywała uczestników seminarium, wśród których znaleźli się młodzi filmowcy i producenci.

Odpowiadając na ich pytania Coppens podkreślała wartość starannego strategicznego przygotowania. Zwracała uwagę na konieczność wyznaczania sobie celów – nie wizji; cele są realne, możliwe do osiągnięcia w określonym czasie, dające się zmierzyć. „Kto właściwie realnie może mi pomóc i służyć mojej sprawie? Ustrukturyzowałam sobie rynek, myśląc pod tym kątem, by zawsze wiedzieć do kogo się zwrócić, by osiągnąć cel. Nie biegałam po próżnicy tracąc zapał, energię i czas. Jeśli produkuję seriale, mam wiele sposobów ich dystrybucji. Mogę to zrobić przez internet, newsletter. Docieram do mojej widowni. Mogę pójść inna drogą, w zależności od moich potrzeb, mogę zamieścić wideo na youtubie, mogę pójść do agencji reklamowej, albo do Netflixa, albo tego typu dystrybutora. Dróg jest wiele. Mogę nawet zatrudnić agenta, by reprezentował mnie na festiwalach. Zorganizujcie kanały dystrybucji, przygotujcie strategię dystrybucji w zależności od waszych potrzeb” – namawiała podkreślając konieczność współpracowania z blogerami, budowania bazy danych kontaktowych, wysyłania newslettera; korzystać z całej różnorodności kanałów dystrybucyjnych.

Podczas panelu dyskusyjnego „Jak wspierać rozwój talentów?” o działaniach, podejmowanych przez European Film Promotion – Future Frames opowiadała kierownik biura prasowego firmy Doris Bandhold, która od 2010 r. jest także programerką przy Filmforum Dni Filmów Nordyckich w Lubece. „Mamy programy, skierowane do młodych twórców. Prezentujemy filmy, oczywiście, ale to tylko jeden z elementów całego programu. Całą sekcję dedykujemy branży; filmowcy dostają mentora, który pomaga im, a po zakończeniu programu utrzymują kontakt. Organizujemy spotkania z agentami, dystrybutorami, dyrektorami festiwali filmowych, producentami. Tak by zobaczyli jak wielką sieć muszą zarzucić, by zetknęli się z tą strukturą i nawiązali pierwsze kontakty. To biznesowa strona sztuki” – podkreśliła.

„Wielu młodych filmowców, świeżo po szkole, nie chce w ogóle zajmować się takimi sprawami; są artystami. Ale muszą zrozumieć, że są też biznesmenami, sprzedawcami – muszą znaleźć sposób, by ich sztuka była możliwa. By ktoś ją pokazał, sfinansował, wypromował. Artysta musi nauczyć się promować swoją pracę” – zauważyła Bandhold.

Katarzyna Wilk – zastępca dyrektora w KFF Sales and Promotion, zajmującą się promocją polskich filmów dokumentalnych, krótkometrażowych i animowanych – oceniła, że studenci kierunków filmowych w Polsce bywają na tak wysokim poziomie, że ich prace dostają się na najważniejsze festiwale i pokazywane są w sekcjach krótkich metraży.

Przedstawiciel duńskiej Zentropy, producent Kasper Dissing przyznał, że wielu młodych reżyserów odmawia dyskusji na temat swojej wizji. „Nauczyłem się nie angażować w takie projekty. Ja jestem zainteresowany nawiązywaniem kontaktu z publicznością. I nie chodzi o jej schlebianie, tylko dawanie swojej sztuce szansy. Na samym początku pytam więc – kto jest widownią? Do kogo adresujemy film? To najważniejsze pytanie” – podkreślił.

W panelu udział wziął również Laurent Crouzeix, dyrektor wykonawczy festiwalu filmów krótkometrażowych Clermont-Ferrand. „Nasz festiwal z biegiem lat zyskał status najważniejszego – lub jednego z najważniejszych – wydarzeń w świecie filmu krótkometrażowego. Pokazujemy ponad 500 filmów spośród których około 150 to nowe dzieła. Przygotowujemy specjalne sekcje festiwalowe dla twórców młodych, przełamujących granice, eksperymentujących. Nasza praca polega na tym, by upewnić się, że te prace dotrą do widowni, że nie zagubią się w gąszczu programu” – tłumaczył.

„Ze strony przemysłu filmowego oznacza to, że 3500 delegatów na festiwalu. Goszczą u nas przedstawiciele wszystkich gałęzi branży filmowej. To daje szansę nawiązywania kontaktów. Chodzi w gruncie rzeczy o to, by doprowadzić do spotkania odpowiednich ludzi ze sobą. Wymienią wizytówki, porozmawiają o jakimś projekcie, może znajdą nowe sposoby dystrybucji już istniejących dzieł” – dodał, opowiadając o korzyściach, jakie młodzi twórcy mogą wynieść z udziału w festiwalu Clemont-Ferrand.

Temat udziału w festiwalach był również tematem panelu „Pojawić się i zostać? – wpływ i trwałość nowych projektów audiowizualnych”, który poprowadził dziennikarz Błażej Hrapkowicz. Czy obecność krótkich metraży w obiegu festiwalowym wymaga szczególnej promocji, strategii czy tez przestrzeń festiwalowa dla młodych twórców jest na tyle przyjazna, że nie stanowi to problemu? – pytał uczestników: Annę Kot z Munk Studio, krytyka filmowego i programera Cinema Forum Marcina Radomskiego i specjalistkę ds promocji i strategii festiwalowych Agnieszkę Rostropowicz-Rutkowską.

„Krótkie metraże na festiwalach są coraz bardziej ważne, a młodym twórcom zależy by ich filmy pokazywano nie na przypadkowych imprezach, ale by strategia była starannie zaplanowana” – oceniła Kot. „Staramy sie tłumaczyć twórcom, że premiera światowa w Clermont-Ferrand jest dla nich ważniejsza niż premiera w Cannes, gdzie zainteresowanie krótkimi metrażami jest zdecydowanie mniejsze. W Koszalinie podczas panelu jedna z uczestniczek powiedziała nawet, że dla niej obecność na markecie w Clerment jest ważniejsza niż obecność w jakiejkolwiek sekcji konkursowej w Cannes – na markecie ktoś cię zauważy, bo w tym właśnie celu się tam przyjeżdża: żeby zauważyć krótkie metraże i ich twórców” – zauważyła.

Marcin Radomski pytał retorycznie: „Twórcy chcą, by ich film wypłynął na zagraniczne wody, by miał premierę na wielkim festiwalu, myślą o zagranicy w pierwszej kolejności. A może warto pomyśleć o obecności na naszych festiwalach krótkometrażowych i dopiero później pokazywać je zagranicą?”. Zgodziła się z nim Rostropowicz-Rutkowska, która przyznała, że „twórcy często myślą o festiwalach klasy A, już wyobrażając sobie canneńską palemkę na plakacie swojego filmu. Często myślą o festiwalach, dających kwalifikatory do Oscarów. Uczulam, by nie myśleć od razu o ścieżce oscarowej”.

„Twórca powinien myśleć o kwestii artystyczne, skupić się na sztuce, ale ludzie, którzy go otaczają – producenci – muszą odpowiedzieć sobie na pytanie dla kogo ten film powstaje? Czy powstaje z myślą o szerokiej widowni, czy powstaje do szuflady? Jeżeli dla widzów – to trzeba zająć się promocją” – dodała, zwracając uwagę na różnorodność oferty komunikacyjnej, na jaką liczyć może młody twórca, starający się nawiązać więź z widownią: dostępne platformy, kanały, media społecznościowe czy VOD.

Jak oceniła Kot, pozycja filmu krótkometrażowego w Polsce poprawia się z roku na rok, do czego przyczyniają się przede wszystkim sukcesy polskich twórców. „12 lat temu, gdy powstawał pierwszy film w ramach programu „30 minut” nikt nie myślał, że kilkanaście lat później będziemy mieli film z nagroda w Cannes, jak było w przypadku „Najpiękniejszych fajerwerków ever” Aleksandry Terpińskiej” – zauważyła.

Konferencja „Emerge! European Seminar for Audiovisual Talents” odbyła się 4 grudnia w warszawskim hotelu Mercure Grand.

Podsumowanie ostatniej części konferencji – prezentacji 5 projektów przygotowanych przez wschodzące talenty znajduje się tutaj.

Przypominamy, że relację z ‚Emerge!’ i większości pitchingów można obejrzeć na naszym kanale YouTube.

 

Przeczytaj również:

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close