przejdź do menu przejdź do treści przejdź do kontaktu
Animation Business Seminar

Animation Business Seminar

9 – 10 czerwca 2015, Warszawa

Musimy być ekstremalnie ambitni, wytrwali i uparci. Dzięki temu odniesiemy sukces w erze nowych mediów – twierdzi Lars Christensen, szef developmentu w Copenhagen Bombay. Musimy dbać o wysoką jakość, nie tracić z oczu celu, a jednocześnie mieć świadomość, że na szczyt dochodzi się małym krokami. Trzeba być ostrożnym w podejmowaniu biznesowych decyzji, ale mieć wyczucie, w jakich sytuacjach warto postawić wszystko na jedną kartę. Na samym początku zawsze należy zadać sobie pytanie, czy jest się gotowym walczyć o to, co się kocha? – powtarza Isabel Fauvel, założycielka Initiative Film. Animacja jest sztuką i zawsze powinna być traktowana jako taka – przekonuje Oliver Hyatt, reżyser, scenarzysta i współtwórca brytyjskiego studia animacji Blue-Zoo. Kiedy chce się tworzyć sztukę, nie można się oglądać wyłącznie na pieniądze; znacznie ważniejsza jest pewność siebie i poczucie humoru – dodaje Nicolas Matji, producent „Teda i poszukiwaczy zaginionego miasta” (2012), przygodowej animacji dystrybuowanej w ponad 54 krajach.

Eksperci z zakresu produkcji, koordynacji i finansowania projektów internetowych, telewizyjnych i kinowych, redagowania scenariuszy, dystrybucji, sprzedaży i brandingu to ludzie, dla których pasja jest priorytetem, a zmiana stylu myślenia o twórczej pracy – siłą napędową prowadzonych przez nich firm. W trakcie zorganizowanego przez Creative Desk Europe Polska Animation Business Seminar (9–10 czerwca 2015 w Warszawie) Oliver Hyatt, który otrzymał Order Imperium Brytyjskiego od królowej Elżbiety II za zasługi dla animacji brytyjskiej, opowiadał o wylewaniu fundamentu pod przyszłe sukcesy. Studio założone przez czwórkę przyjaciół z uniwersytetu dziś zatrudnia od osiemdziesięciu do stu pięćdziesięciu współpracowników z całego świata. Inwestorowi, który uwierzył w absolwentów z kredytami studenckimi na karku i planem biznesowym spisanym na kartce papieru, poniesione koszty zwróciły się po trzech latach. Dziś zarabia rocznie ponad sto procent wartości pierwotnej inwestycji.

Animacje można sprzedawać na całym świecie tak jak gry komputerowe i nie gorzej niż filmy fabularne – dowodzi Hyatt. To biznes przypominający odkrywkowe kopalnie złota. Nie trzeba sięgać głęboko, wystarczy skupić się na powierzchni. Pracować z obrazami i mnożyć je, oferując szereg nowych doświadczeń. Siłę, jaką mają w sobie opowieści, można wykorzystywać na wiele różnych sposobów – z zapałem przekonuje Lars Christensen. Kreatywność w dobieraniu odpowiednich słów, obrazów i stylów otwiera drzwi do świata brandingu. Ubieranie historii w niebanalne formy to budowanie marki, która będzie uwodzić widza, zaskakiwać go i, pozostając rozpoznawalną, zaciekawiać swoimi kolejnymi wcieleniami ożywającymi na różnych platformach. Animacja stoi u bram nowego, barwnego świata. Założona w 2006 roku i zatrudniająca 14 osób firma Copenhagen Bombay stymuluje w dzieciach dociekliwość, by ani na moment nie przestały się interesować światem. Studio zajmuje się kreowaniem kontentu, który trafia na ekrany kin i telewizorów, do sklepów, teatrów, internetu, gier komputerowych i książek.

Wszyscy uczestnicy seminarium moderowanego przez Anję Šošić ze studia Human Ark mówią zgodnym chórem, że ich kreatywności nie ograniczają analizy rynku. Pracują zgodnie z intuicją i wewnętrznym przekonaniem, że to, co proponują, znajdzie swoich fanów. Nie da się zaspokoić oczekiwań wszystkich, ale wierność własnej wizji zawsze owocuje sukcesem – powtarza Nicolas Matji. Wyprodukowana przez niego historia o przygodach animowanego Indiany-Tadeo-Jonesa stała się marką samą w sobie. Bohater historii, która w światowym box-officie zarobiła 60 mln dolarów, zaczął firmować swoją twarzą rozmaite kampanie reklamowe. Emocje nie istnieją bez promocji – tłumaczy Matji. Tadeo nie jest bohaterem ze stajni Pixara, ale ma swoją siłę, a firma – poważnych partnerów. Blue-Zoo, w której Hyatt odpowiedzialny jest za utrzymywanie kontaktów ze stacjami telewizyjnymi, współpracuje dziś m.in. z Disneyem i Nickelodeonem. Copenhagen Bombay natomiast realizuje autorskie projekty, które szturmem podbijają północnoeuropejski rynek.

Co pozwala im tak swobodnie poruszać się między biznesem a sztuką? Powolny, sukcesywny wzrost. Daje on poczucie stabilizacji i rodzi pewność siebie, o ile u jej podstaw leży osobowość – artystów i postaci, które ożywają w ich rękach. Wyraziste historie i barwni, nieszablonowi bohaterowie to kamienie milowe w rozwoju firm. W założonej w 1993 roku Initiative Films kształtu nabierają też same idee. Fauvel, dziś kluczowa partnerka scenarzystów podczas realizacji adaptacji literackich, wykorzystała doświadczenia nabyte w branży produkcyjnej i literackie pasje, by wywrócić rynek adaptacji filmowych do góry nogami. Walczy o to, by zamienić miejscami szybki development z rozciągniętym w czasie procesem finansowania filmowych projektów. Dziś jej firma ma 22 lata, a ona nadal szuka talentów, niebanalnych historii mających szanse zaistnieć na ekranie i ludzi otwartych na pracę nad tekstem. Development to etap, w którym nad rozwojem projektu powinno się pieczołowicie pracować na kilku poziomach jednocześnie – tłumaczy Fauvel, podkreślając wagę czynnika ludzkiego oraz wyzwań artystycznych, prawnych i ekonomicznych.

Na polu finansowym każda z firm radzi sobie dzięki szerokiemu zakresowi oferowanych usług. Hyatt ma pełną świadomość, że takie studio jak Blue-Zoo nie może i nie będzie konkurować z hollywoodzkimi gigantami. Nie chodzi jednak o to, żeby się w nieskończoność rozrastać, ale o to, by mając odpowiednich ludzi na odpowiednich stanowiskach, zachowywać jakość pracy – tłumaczy. Szacunek dla pracowników oraz dbanie o ich rozwój i edukację to cegiełki, z których buduje się mocny, stabilny i oryginalny szkielet każdej firmy. Blue-Zoo wysyła swoich pracowników na warsztaty i zachęca do robienia odważnych autorskich projektów, w których poprawność polityczna ustępuje miejsca pobudzającej wyobraźnię kreacji. Hyatt prowadzi wykłady dla młodzieży w szkołach i na uczelniach w całym kraju. Fauvel także jest aktywnym tutorem. Współpracuje z międzynarodową grupą konsultantów, kilka razy w roku bierze udział w szkoleniach, wykłada na Sorbonie i w Mediterranean Film Institute oraz angażuje się w warsztaty organizowane przez Jerusalem International Film Lab. Jest również partnerką TorinoFilmLab i współzałożycielką AdaptFilmLab – warsztatów dla scenarzystów i reżyserów pracujących nad adaptacjami filmowymi.

Pasja, która każdego z uczestników seminarium popchnęła do pracy, od lat zmienia styl myślenia nowych pokoleń twórców szukających swojego miejsca na rynku sztuki i w kręgach biznesu. Na obu tych polach liczy się cierpliwość i umiejętność długodystansowego myślenia, choć są to rzeczy we współczesnej kulturze na pozór mało popularne. A szkoda, bo w oczy rzuca się fakt, że sukces każdej z firm goszczących na Animation Business Seminar jest owocem świadomego połączenia tradycji z twórczym myśleniem, akceptacją zmian zachodzących na rynku technologii i żmudną pracą, która przynosi satysfakcję, entuzjazm i nadzieję na przyszłość.

 

Tych, którzy nie mogli dotrzeć na wydarzenie, zapraszamy do obejrzenia relacji video z seminarium:

  • Oliver Hyatt (Blue-Zoo, Wielka Brytania)

Jak rozwijać swoją firmę klatka po klatce?

  • Isabelle Fauvel (AdaptLab & Film Interactive, Francja)

Adaptacja jako kreacja.

  • Lars Christiansen (Copenhagen Bombay, Dania)

Kreowanie marki. Czy to coś dla mnie?

  • Nicolás Matji (Lightbox Animation Studios & La Fiesta PC, Hiszpania)

Przygoda Tediego z merchandisingiem.

Przeczytaj również:

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close